10 sierpnia 2015

sielsko i wiejsko czyli zachmurzona niedziela w Toskanii

Lato absolutnie nie służy blogowaniu. Ani niczemu innemu... We Włoszech od 2 miesięcy upały, nie chce się ruszyć nawet małym palcem u nogi. Ale kiedy pojawia się opcja (nawet jednodniowej) wycieczki do Toskanii... No to inna sprawa, wtedy żadne poty nie straszne, po prostu aparat pod pachę i w drogę...

Od pewnego czasu napawdę niewiele miejsc we Włoszech mnie zachwyca, może dlatego, że wiele jest po prostu do siebie podobnych.. Ale dałam się zaskoczyć (bardzo niespodziewanie)...

A było to zeszłej niedzieli. Głównym punktem i atrakcją podróży miały być termy - gorące źródła San Fillipo niedaleko Pienzy. Źródła źródłami (logicznie - lepiej skorzystać z ciepłych wód jak jest chłodno), ale przecież Pienza leży w regionie Val d'Orcia, a to ponoć najpiękniejsze miejsce w Toskanii! Byłam tam już kiedyś, dlatego nie spodziewałam się szału, a jednak... To faktycznie jedno z najwspanialszych miejsc chyba w całych Włoszech! Sama Pienza, mimo że podobna do wielu innych miasteczek w Toskanii (a także Umbrii, Lazio i wszystkich innych regionach Włoch.. pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że nie tylko Włoch, takie klimaty widziałam np. na Lazurowym Wybrzeżu we Francji), to jednak chwyta za serce widokami na toskańskie doliny, a przy okazji smakami - jak większość miast włoskich, ma swoje regionalne sery, które po prostu rozpływają się w ustach... 

Spalone słońcem pola słoneczników niestety nie były fotogeniczne, za to cyprysy.. bezkresne pola, nad którymi akurat tego dnia wisiały chmury w najróżniejszych odcieniach, dodając im charakteru, jaki bardzo lubię... Ehhh, co tu dużo gadać - zobaczcie sami, jedźcie i smakujcie, to jeden ze wspanialszych klimatów w Europie...

ps. Piękne ziarno na zdjęciach możecie uznać za mój nowy styl w fotografowaniu w pełnym słońcu...
























9 komentarzy:

  1. Ale super! :)

    Zapraszam do mnie! Pojawiła się tam "mini sesja zdjęciowa" :) Napisz u mnie co myślisz :*
    www.moskwasworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. obłędnie piękne zdjęcia! sery owcze no i winko .. wizyta w Montalcino i Montepulciano to moje marzenie :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Piotr! zadziwiasz mnie swoją wiedzą - dokładnie Montepulciano i Montalcino są wyjątkowe, no i sery owcze - niebo w gębie, pokosztowaliśmy trochę u pewnego przemiłego Pana, przywieźliśmy zapas, cudo :)) winko pewnie też, ale nie miałam okazji sprawdzić...

      Usuń
    2. moja wiedza jest bardzo skromna :^) ... po prostu znam wspaniałę winka Brunello di Montalcino i Vino Nobile di Montepulciano, które są obok Barolo z Piemonte (mój zdecydowany #1 z włoskich win) moje uubione tzn kiedy mam kasę aby kupić :^) ...
      wędrowka per pedes po Toskanii wsród winnic to jedno z moich marzeń .. może kiedyś w maju :^)

      prześliczne Twoje zdjęcia Madzia

      Usuń
    3. no to życzę, aby to marzenie się spełniło :))

      Usuń
  3. Cudne...p.s. Jakie ziarno? Ja tu tylko pola widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dziękuję Ewa, dobrze że ziarno niewidoczne ;)

      Usuń
  4. Pięknie... Atmosfera trochę jak cisza przed burzą, przynajmniej na niektórych zdjęciach. A co ze źródłami? Byłam kiedyś w Terme di Saturnia i pomimo upału byłam zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  5. o matko! jak pięknie!
    Jeszcze tam mnie nie było. Może w przyszłym roku nadrobię zaległości...?

    OdpowiedzUsuń