3 lipca 2015

Spacerem po Pitigliano

Z co się kocha Toskanię? Za niezmierzone pola winorośli i drzewek oliwnych, a pomiędzy nimi dróżki otoczone cyprysami. Za małe miasteczka a w nich wąskie uliczki, setki schodów prowadzących niewiadokodokąd, pranie suszące się w oknach. Za to, że przez chwilę można się poczuć jak w innej epoce... Za niepowtarzalny klimat, jakiego nie ma nigdzie indziej na świecie...

Południowa Toskania, właściwie granica z Lacjum, okolice Jeziora Bolsena. Pitigliano to wyjątkowe miasteczko, usytuowane na tufowej skale, nad urwiskiem. Przez lata żyli tu w zgodzie żydzi i chrześcijanie, dlatego miasto zwane jest "Małym Jeruzalem". O Pitigliano można poczytać na wielu innych blogach i stronach, a ponieważ skupiam się zwykle na tym, co warto sfotografować, teorię pozostawiam bardziej kompetentnym...









4 komentarze:

  1. Super. Uwielbiam włoskie klimaty i Toskanię, ale w tym miasteczku jeszcze nie byłam. Wygląda prześlicznie zza Twojego obiektywu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję Aniu :) faktycznie miejsce jest fajne, warto zobaczyć... pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne widoki, zazdroszczę :)

    Pozdrawiam

    Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :))) ściskam Natalia!!

      Usuń