10 września 2013

podróże małe i duże czyli dlaczego w Szwajcarii jest fajnie

Właściwie to nie wiem, czy wolę włoski luz czy szwajcarski porządek...
Na pewno uwielbiam piękno każdego z tych krajów i właściwie to niezła ze mnie szczęściara, 
że mogę sobie mieszkać w Rzymie i bywać w Szwajcarii...

Ponieważ nagle okazało się, że w październiku znowu czeka mnie krótki wypad do Zurichu
(aniołki przysłały bilety, więc nic tylko w drogę),
wzięło mnie na sentymenty i pogryzając ziarenka słonecznika oraz czekając na efekty kulinarnych debiutów
(ciacho bananowe z przepisu Żanetki z FOTOLUSH {klik})
<<zastanawiam się, czy zaraz nie wyjdzie z piekarnika takich nabrało rozmiarów>>
przeglądam po raz milionowy zdjęcia z ostatniego wyjazdu w Alpy.

Poniżej jeszcze raz Stoos (w zeszłym roku już o nim pisałam)
tym razem z samej góry.
Widok na Jezioro Czterech Kantonów.
Nazwałabym to miejsce...
sielskim życiem szwajcarskiej krowy z grzyweczką

Tak. To zdecydowanie oddaje tamten klimat...











Ostatnie zdjęcie jest zrobione w toalecie, po prostu padłam:)
Szwajcarzy jednak myślą o wszystkim...

To tylko jeden z wielu powodów dlaczego w Szwajcarii jest fajnie
(na pierwszym miejscu zdecydowanie stawiam doborowe towarzystwo).
Spacer z takimi widokami to .. hmmm.. balsam dla ducha i ciała:)

Przed kolejną wyprawą do Szwajcarii zapraszam Was na foto-wizytę 
w jeszcze jednym pięknym alpejskim miejscu..
Za kilka dni:)

18 komentarzy:

  1. Pięknie! Zazdroszczę tych aniołków co bilety przesyłają. :)
    Obrazek z kibelka świetny. :D
    Szwajcarski porządek mi się marzy na wyspie. Tutaj ostatnio na parkingu w parku widziałam tabliczki, ze na tym terenie zlodzieje działają. :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Wysp pamietam tylko tabliczki z opłatą za nieposprzątanie po swoim piesku - £100 no ale to bylo 13 lat temu ... Widać jakie czasy takie tabliczki hehe:)

      Usuń
  2. Madziu jakie piękne zdjęcia... jejku zakochałam się, zazdroszczę tym krową - bez kitu! Z ogromną chęcią polatałabym z tym panem. O tak i aniołka też ci zazdroszczę - fajnie mieć takiego!

    Tabliczka powaliła mnie na cycyki! dobra jest =) myślisz że są gdzieś ludzie którzy nie mają pojęcia jak tych szczotek używać???

    Buziaki Słońce :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kibelek mnie rozbawił:))) Świetny rysunek... Widoki jak widać tam piękne, jedź więc i baw sie dobrze Madziu!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. :) i ostatnie i stwierdzenie o sielskim życiu krowy super, ale Szwajcaria piękna, do tej pory pamiętam winnice porastające jej zbocza...

    OdpowiedzUsuń
  5. Magda, Twe zdjęcia jeziora 4 kantonów czyli Vierwaldstättersee :^) są niesamowicie przepiękne i inspirujące ..
    po prostu uwielbiam Luzern i te rejony :^)

    http://peregrino-pl.blogspot.com/2013/06/ich-liebe-luzern.html

    słoneczne pozdrowienia .. widzę nowy fajny szablon :^)


    OdpowiedzUsuń
  6. taaaaaaaaaaaak.... bez opcji odpowiadania na komentarze!!!! HELP!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest proste rozwiazanie na twoje rozterki, ktory porzadek lepszy to kanton Ticino gdzie ja mieszkam :) Jest szwajcarski porzadek i wloski styl zycia. A w razie tesknoty za dobrym cappucino lub pizza mozna skoczyc do Wloch w kazej chwili. Ta tabliczka to dowod na to ze szwajcarzy maja poczucie chumoru ja uwielbiam ogladanie blokow reklamowych w szwajcarskiej telewizji. Reklamy sa zawsze smieszne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewa, że też na to wcześniej nie wpadłam!
    no a jeśli chodzi o szwajcarskie poczucie humoru, to w życiu bym ich o to nie posądzała:)

    OdpowiedzUsuń
  9. @Piotrek; ja też uwielbiam Lucernę i okolice, widok ze Stoosu wspaniały... a Twój blog - genialny!!!
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lekarz z alpejskiej wioski normalnie:)) Bardzo mnie w góry nie ciągnie ale dla takich widoków to mogłabym się skusić. Przepięknie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Magda jeszcze raz spoglądam na Twoje przepiękne zdjęcia .. już od jakiegoś czasu jestem zainspirowany Twoimi zdjęciami ... kiedy tylko będę ponownie w okolicach Luzern spróbuję wdrapać się na górę by podziwiać jezioro tak jak na Twoich zdjęciach

    bardzo dziękuję Ci za tak miłe słowa dla bloga Peregrino :^) .. jest mi bardzo mi miło .. Twoje komentarze wiele dla mnie znaczą
    pozdrawiam bardzo ciepło :^)) i życzę Ci wielu inspirujących podróży .. wspomniałaś o Chiang Mai .. za jakiś czas wybieram się tam z moją pośrednią córką, która uwielbia słonie :^))

    OdpowiedzUsuń
  13. Piotrek, i ja dziękuję za miłe słowa:)
    jeśli chodzi o Chiang Mai, to jedno z najwspanialszych miejsc jakie w życiu odwiedziłam... hotel za 20 zł/dobę z widokiem na jedną z najstarszych świątyń, o 6 rano śpiew mnichów, w ogóle jakiś odlot, no i ten rezerwat słoni, po prostu cudowny, już Ci zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń