4 września 2013

miłość od ... drugiego wejrzenia czyli dlaczego pokochałam czeską Pragę


Małe wspomnienie z ostatnich wakacji, a raczej krótkiego weekendowego wypadu do Czech.
Moja pierwsze wizyta w Pradze jakieś... 10 lat temu pozostawiła wspomnienie fajnego miasta, 
ale bez większych emocji. 
I to był błąd. 
Nie wiem, czy byłam wtedy za smarkata na docenienie jej uroku, 
a może po prostu ludzie faktycznie zmieniają się co 7 lat, a wraz z tym i nasze gusta...

Tak czy inaczej dawno żadne miejsce nie zrobiło na mnie tak ogromnego wrażenia, 
ze spokojem sumienia stwierdzam, że to jedna z najpiękniejszych stolic Europy 
(choć nie ja pierwsza o tym mówię).
Całkowicie moje klimaty - wąskie uliczki, cudowne kolorowe kamienice, powalająca panorama miasta,
jeśli ktoś nie był, to pakować walizkę i w drogę!!!

Co prawda nie jestem pewna, czy faktycznie jest aż tak bardzo tanio 
(taksówka z lotniska do centrum kosztuje tyle, co w Rzymie),
za to wszędzie można płacić w Euro, 
z panem taksówkarzem (lat 60) można pogadać po angielsku o Maryli Rodowicz,
a na ulicach moja się tłumy turystów z całego świata..
I wszyscy są oczarowani.

Tak. Praga to moja stolica nr 2 (po Rzymie) :)

Zapraszam na krótki spacer - od rynku przez Most Karola na Hradczany!





















16 komentarzy:

  1. Prage zwiedzalam tez jako smarkata, a potem "jeszcze smarkata", ale spodobala mi sie. Powinnam jednak udac sie do Wiednia, bo z tego miasta nie mam dobrych smarkatych wspomnien :)) Buzka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj Kasiu, to zabierz i mnie bo mnie też Wiedeń nie powalił.. no ale wtedy byłam dużo bardziej smarkata niż w Pradze:))

      Usuń
  2. też lubię Pragę, ma swój klimat... byłam dwa razy, i za każdy razem podoba mi się coraz bardziej... jedno zdjęcie mam prawie identyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żanet, widzę, że już oficjalnie zostałaś "Żanet" :-d

      Usuń
  3. Piekna Praha :-) Sliczne zdjecia :-)

    Co do ceny taksowki, to mysle ze byla tak wysoka wlasnie dzieki konwersacji w jezyku obcym ;-) Pamietam.. gdy bylam w Pradze po raz pierwszy.. tylko przejazdem, pan taksowkarz skasowal mnie i kolezanke 1000kc (160zl) za podroz z lotniska na dworzec (15minutek jazdy w nocy):p specjalna cena, dla specjalnych turystek :p

    Pozdrawiam cieplo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, kurcze, to w takim razie ja specjalną turystką nie byłam wcale, tylko nie wiem, czy się cieszyć czy płakać :-?

      Usuń
  4. Dzięki Ci Madziu za te zdjęcia! Kocham Pragę, w Rzymie nie byłam ale Pragę pokochałam od pierwszej wizyty...nie widzę na zdjęciach Złotej Uliczki - jest pełna uroku...
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, no to musisz nadrobić wizytę w Rzymie, jutro będzie post o tym dlaczego warto odwiedzić Włochy, więc mam nadzieję, że Cię przekonam :) tak, Złota Uliczka jest piękna, ale zdjęcia mi nie bardzo wyszły :/

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. no to nie ma na co czekać, walizka pod pachę i w drogę :)

      Usuń
  6. W Pradze zdarzyło mi się być dwa razy. Pierwszy - na studiach. Zajęcia terenowe z "przewodnictwa" i ja w roli szefowej:) Drugi raz full romantico, noc sylwestrowa, O. poprosił mnie o rękę. To chyba rozumiesz, że czuję do tego miasta szczególny sentyment;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj Karola, no to dla Ciebie to stolica nr 1 :)

      Usuń
  7. Wstyd się przyznać, ale nigdy jeszcze w Pradze nie byłam, a to takie piekne miasto. Jak czytałam lata temu Sapkowskiego Trylogię Husycką, to obiecałam sobie, że muszę, muszę w tym życiu tam pojechać. Co do gustów, to coś w tym jest, bo ostatnio czytam z zapałem książki, które ponad 10 lat temu mocno mi się nie podobały. :D
    Ściskam mocno! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to życzę Ci, aby to postanowienie spełniło się jak najszybciej :)

      Usuń
  8. Trochę wstyd się przyznać, ale nigdy w Pradze nie byłam, jeszcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. @Aga, no teraz masz jakby trochę dalej, ale może dasz radę:)

    OdpowiedzUsuń