11 września 2013

czy to już???

Trzciny na stawie żółte po trosze,
Słońce się sączy jak na lekarstwo,
Jesień już wtrąca swoje trzy grosze,
Lato umiera...
Kochasz mnie?
Bardzo.

(autor: nie pamiętam...)


Dziś pierwszy raz od wielu miesięcy było mi... zimno...
No dobra, chłodno...
Jakie to wspaniałe uczucie....
Czy to znaczy, że ona jest już tuż tuż???

Jesień znaczy...

21 komentarzy:

  1. Mnie jest tak często zimno, ze zatarła mi się granica między porami roku;) Ale złotą polską jesień lubię... bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli nie będzie padać non stop to może już przyjść.. Madzia będzie sezon na sweterki, szal, ocieplacze, czap - yupi!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety. U nas już jakiś czas temu pogoda padła, potem było kilkudniowe ocieplenie (takie typowo letnie) a teraz to już poleciało na łeb na szyję. Leje. Ciemno. Zimno. Jesień. Nawet nie złota, no bo polska to na pewno nie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziś po raz pierwszy od wielu miesięcy JEST mi zimno. I mam dreszcze. Może to nie jesień, tylko zapalenie płuc? Tobie tego życzę (nie jesieni), sobie niekoniecznie (zapalenia płuc). Poza tym czytałam, że gonisz w piętkę, bo podjęłaś pracę, prawda to?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj po raz pierwszy założyłam skarpetki, grubsze dresy i bluzę... A Frank na boso i w krótkich spodenkach. I ciepły do tego....

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w ciepłym sweterku wczoraj przesiedziałam w domu i pod kocykiem...ale o dziwo nie narzekałam...miło było:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Już jest, na wsypie czas swetrów i lekkich płaszczy nastał. Fajnie się tak otulić w ciepłą wełnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Travelling Milady; ja mam odwrotnie, wciąż mi gorąco:) a włoska jesień jest nieco opóźniona, więc tym bardziej czekam z utęsknieniem na polską:)

    OdpowiedzUsuń
  9. @Żanet; wiesz, że to mój sezon, nie??:)

    OdpowiedzUsuń
  10. @Karolina; no wyobrażam sobie tą szwedzką jesień... tam nawet latem jest zimno:))

    OdpowiedzUsuń
  11. @Lucy; dziękuję za miłe słowo Lucy, na Ciebie zawsze można liczyć:)) ale... jaką pracę? na razie moja praca to głównie kupowanie ton włóczek oraz drutów... a co z tego będzie, to nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  12. @Jagodzianka; Madziu, ja jeszcze o skarpetkach nie zamarzyłam nawet, ale widzisz sama, że faceci są po prostu... gruboskórni hehe:))) od małego:)

    OdpowiedzUsuń
  13. @Shabby Shop; Ewa, uwielbiam takie wieczory pod kocykiem, już nie mogę się doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. @Drui; tak, ja sobie to wzięłam dosłownie i mam takie stosy wełny, że chyba sobie otworzę sklep:)

    OdpowiedzUsuń
  15. I u nas chlodniej. Tak, zdecydowanie jesien za rogiem ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. @Emilko, to może do nas dotrze szybciej, bo w zeszłym roku to było całkiem zielono do listopada:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętaj o naszej umowie, nacieszasz się wiosną za nas dwie :)
    Trzymam za słowo!!!

    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  18. @Aga, kochana Ty się cieszysz wiosną, ja jesienią!! tak, za nas dwie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. to znaczy, że czytam co drugą literę
    seksownie brzmią te tony włóczki, sama bym się chętnie wzięła za robótki, bo jesień kojarzy mi się z siedzeniem pod kocykiem głównie (ale co ja mogę o tym wiedzieć, skoro nigdy nie mam ku temu okazji?)

    OdpowiedzUsuń
  20. to znaczy, że czytam co drugą literę
    seksownie brzmią te tony włóczki, sama bym się chętnie wzięła za robótki, bo jesień kojarzy mi się z siedzeniem pod kocykiem głównie (ale co ja mogę o tym wiedzieć, skoro nigdy nie mam ku temu okazji?)

    OdpowiedzUsuń
  21. też już siedzę w skarpetkach
    żegnaj lato :(

    OdpowiedzUsuń