7 listopada 2012

zapiski szwajcarskie cz.8 [Brunnen]

Jakoś nie mogę dojść do siebie po tych prawie 2 tygodniach w Szwajcarii. Próbuję przestawić się z chodzenia spać o 3 rano na normalne pory normalnych ludzi (choć już wiele razy słyszałam, że całkiem normalna nie jestem - ale biorę to jako komplement hehe). Sprawy nie ułatwia dziwaczna pogoda, przez którą nic nie schnie i tonę po prostu w stosach prania... I jeszcze trochę mi zejdzie, bo ktoś to później musi wyprasować...

Ale nieważne. Wracam jeszcze myślami do Szwajcarii... Jako wielbicielka szlajania się po świecie i maniaczka robienia zdjęć, a do tego odczuwająca wieczny niedosyt opowiadania wrażeń, uzewnętrzniam się znowu tutaj... No bo tak sobie przemyślałam różne sprawy i doszłam do wniosku, że radochę podróżowania należałoby podzielić tak: 25% to fizyczne bycie gdzieś, kolejne 25% to zdjęcia, kolejne 25% to opowiedzenie o wrażeniach po powrocie, i ostatnie 25% to wspomnienia... No więc dzielę się z Wami radością podróżowania w 50%... Czy ktoś coś z tego zrozumiał???

Tak czy inaczej dziś będzie o jednym z najbardziej malowniczych miast, jakie w życiu widziałam... Mieliście kiedyś takie uczucie, że jest dookoła Was tak pięknie, że nie wiecie gdzie patrzeć? Tak właśnie jest w Brunnen, małym miasteczku nad Jeziorem Czterech Kantonów. Bajkowe miejsce...


 ta skrzynka na listy mnie naprawdę rozbroiła...




 proszę bardzo, to się nazywa lans...


A kolejny post będzie o Lucernie... Tam oczywiście jest równie pięknie i malowniczo...
Słodkich snów Wam życzę:)

13 komentarzy:

  1. O, jak pięknie! Lans być musi :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeslicznie, jedno zdjecie ladniejsze od drugiego :))
    A co do Twojej wypowiedzi, rozumiem cie bardzo, ja moglabym godzinami sluchac opowiesci z wypraw i sama tez opowiadac :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe miejsca!

    Muszę zapamiętać Twoje podejście do 'nienormalności', bo ja tez to często słyszę :))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. przepięknie.... Kobieto przestań już dodawać takie piękne zdjęcia, bo mam wielką ochotę się spakować i jechać tam już teraz!!
    Żartuję =) ale miejsca cudowne...
    pozdrawiam cieplutko =)

    OdpowiedzUsuń
  5. ulala :) kolejne piękne fotki. Bosko !!! też mam ochotę się tam jak najszybciej przetransportować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ej, wcale Cię dokładnie nie widać, tylko uroczy sweterek rzuca się w oczy. Znalazłam Cię na fejsie przy okazji komentowania któregoś zdjęcia z wyzwania i na tamtym zdjęciu profilowym wyglądasz całkiem inaczej...

    50% to prawie jak jedną nogą na miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. specjalnie wstawiłam takie niewyraźne zdjęcie, zdecydowanie wolę drugą stronę obiektywu:)

      Usuń
  7. Ale widoki!!! Piękne zdjęcia:)
    Bardzo fajny blog, mam teraz kawałek świata na wyciągnięcie ręki;))))
    Zapraszam do siebie:
    http://shabby-shop76.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam w takim razie jak najczęściej, a ten wianek na Twoim blogu naprawdę skradł moje serce:)

      Usuń
  8. A ja myślałam, że takie idealne miejsca można zobaczyć tylko na plastelinowych filmach dla dzieci !!! Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż oczy bolą od nadmiaru piękna. Ja chcę tam natychmiast!!!Ja tu z przyjemnością zostaję i zapraszam do mnie, jeśli masz ochotę: http://lifegoodmorning.blogspot.com/
    A tak poza tym to pewnie droga ta Szwajcaria?;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się i zapraszam, ja zaraz do Ciebie też zajrzę:) a Szwajcaria bardzo droga niestety...

      Usuń