3 listopada 2012

zapiski szwajcarskie cz.6

Czyli hokej na lodzie oczami kobiety.

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że mimo iż na mecze hokeja jeździłam już jako dziecko i na tyskiej hali jako 4-latka znałam wszystkich, pozostałam hokejową ignorantką.

Teraz mając w rodzinie trenera hokeja, zawsze kiedy odwiedzam Szwajcarię, mam okazję pójść na mecz. A mecz hokeja na żywo jest bardzo emocjonujący. Z 3 powodów. Po pierwsze intryguje mnie ubiór bramkarza. Zawsze im się przyglądam, ostatecznie doszłam dziś do wniosku, że wyglądają trochę jak ufo..


Po drugie oczywiście bójki. No niestety, fajnie jest, jak się biją, a biją się często.. Szkoda mi trochę sędziów, bo im czasem też się dostanie, a biedaczki ubrani są cienko, a dziś udało mi się zrobić nawet zdjęcie, bo atmosfera była napięta już od początku.. Choć oczywiście bójki juniorów to nic w porównaniu z zawodową drużyną..



A po trzecie to ten dziwny pojazd - tzw. rolba, która wyjeżdża na każdej przerwie i odświeża lód. Działa na mnie trochę hipnotyzująco.

Kto miał kiedyś okazję taki mecz oglądnąć na żywo, ten wie, że charakterystyczny jest tam zapach (charakterystyczny to dość ładne słowo, mój znajomy nazwał to Armani Sport, ale to komplement z ironią)... Żałuję trochę, że nie nagrałam dziś naszych komentarzy - wyobraźcie sobie trzy baby komentujące mecz.. No do przodu, do przodu, jedziesz... A co teraz było? Uwolnienie? nie, to było wznowienie. Nie, chyba spalony. Ojej, ale ciapa z tej 10. No chłoptasiu, jedź jedź! Nie no ta 10 to jest beznadziejna dzisiaj. Najlepsza jest 11 i 23. No ale kij przy lodzie, a nie.. ! A gdzie jest krążek???

Ostatecznie trener po powrocie do domu został przepytany, jakimi motywami się kierował wyznaczając tą beznadziejną 10 do karnego, dosyć się tłumaczył, ale i tak nic z tego nie zrozumiałam.

Dobranoc Wam.

11 komentarzy:

  1. Kobieca relacja z typowo męskiej zabawy...bezcenna :-))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie bylam na meczu hokejowym i szczerze mówiąc nigdy mnie ten sport nie interesował, ale zdjęcia i relacja "do przodu, do przodu, jedziesz" mnie powalila! dziekuje za przyblizenie troche tego tematu... a bramkarz rzeczywiście wygląda jak ufoludek szczegolnie na tej pierwszej fotce...
    a jaki ja sport lubie? musi byc ostry, czyli rugby i futbol amerykański.... o tak, to jest sport! pozdrawiam cieplutko =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawodowy hokej jest dosyć ostry, słyszałam opowieści hokeistów o wywalonej szczęce i takie tam:) pozdrowienia!

      Usuń
  3. O tak, hokej to brutalny sport, tez slyszalam nie raz opowiesci ;)
    Na samym meczu nie bylam chyba ze sto lat :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz Kasiu, a w Szwajcarii to bardzo popularny sport, ostatnio widziałam na widowni taką 6-letnią blondyneczkę, okazało się, że też trenuje, jest bramkarką haha:)

      Usuń
  4. a żeńskiej drużyny nie było :)? choć dziewczyn do takich strojów pewnie przekonać trudno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są też żeńskie drużyny, ale ja nie byłam na takim meczu, one chyba się tak nie biją:)

      Usuń
  5. Obejrzałam zdjęcia z przyjemnością, ale z tego, co napisałaś, nie rozumiem nic a nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też niewiele, ale naprawdę te bójki są super:)

      Usuń