17 listopada 2012

przedświąteczny szał zakupowy

Czy Was już dopadł??

Staram się zwykle przed świętami poczynić małe wywiady środowiskowe, kto co chce. Odwieczny problem mamy z Babcią (lat 88), w tym roku usłyszałam - Dziecko, ja już jestem taka stara, że nic mi nie potrzeba... Tak więc nadzieje na w miarę sprawne rozwiązanie tej kwestii szybko zostały rozwiane.

Okazało się, że to nie wszystkie atrakcje. Zadzwoniła do mnie kilka dni temu Oliwia, z prośbą. Czy mogłabym kupić jej bransoletkę z Daisy. Od razu miałam dziwne przeczucie, że coś takiego może istnieć jedynie w szalonej wyobraźni trzylatki, więc na wszelki wypadek zapytałam, czy jeśli takiej nie znajdę, może być coś innego. Może. Bransoletka z Guffim. Ewentualnie z Pluto... Ostatnie moje pytanie brzmiało - a jeśli nie będzie ani z Guffim, ani z Pluto? - To będę bardzo smutna. Więcej pytań wolałam nie zadawać...

Bransoletki nie było (nawet z Kaczorem Donaldem), na szczęście była korona księżniczki, różowa, że aż oczy bolą i to zostało przyjęte okrzykami radości..

No i dopadł mnie ten przedświąteczny nastrój. Nawet powiesiłam sobie światełka w oknie i tak się sobie świecą. I sobie jeszcze jakieś ozdoby zrobię... Święta są bardzo krótkie, więc postanowiłam cieszyć się nimi w tym roku jak najdłużej... Bo czy jest cudowniejszy czas niż Boże Narodzenie??? Nie. Już nie mogę się doczekać, żeby było tak...


 albo tak...


 albo tak...


 i tak...


No a tak w ogóle, to chodząc tak po tych sklepach spotkałam Św. Mikołaja. Okazało się, że bardzo w tym roku nie narozrabiałam i dostałam prezent!!! A jaki, to z pewnością przekonacie się wkrótce [haha, Mikołaj sobie myślał, że będzie mnie miał wreszcie z głowy, ale obawiam się, że najgorsze dopiero przed nim:)].

Więc nie zapomnijcie o listach do Świętego Mikołaja, bo ON naprawdę istnieje!!!


zdjęcia via Pinterest.com

22 komentarze:

  1. Od dwóch dni smarujemy listy do Świętego, a ja kombinuję z prezentami. Nie każdy zasłużył, ale w tym roku nie będę już taka podła i nie dam "ulubionej" bratowej rajstop (o sporej wartości, ale jednak rajstop) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, ja widzę, że Tobie to lepiej nie podskakiwać:) no ale każdy dostaje to, na co zasłużył:)

      Usuń
    2. Umarłam z Twoich rajstop! :DDD Nie chciałabym być Twoją ulubioną bratową :)

      Usuń
    3. Oj, chyba będę się musiała z tego kiedyś wytłumaczyć, bo to nie do końca złośliwe było

      Usuń
  2. Ale u Ciebie świątecznie! Historia z Oliwką fantastyczna! :)))
    Dobry Mikołaj tam u Ciebie :) Do mnie też już przyszedł, ale może zapomni, że już mnie nawiedził i przyjdzie ponownie??? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, kochane te Mikołaje, życzę Ci jednak (i sobie też), aby i Twój (i mój) miały krótką pamięć:)

      Usuń
  3. A ja byłam dzisiaj na zakupach, z myślą o świątecznych prezentach. Widać nie tylko mnie w głowie Święta:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam jeszcze zawieszenie światełek, od razu robi się cieplej w domu:)

      Usuń
  4. Ale ciepło tu u Ciebie. Trafiłam dzięki konkursowi u Fotograsi i zostaję :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie jeszcze nie dopadł, ale z początkiem grudnia to pewnie już się od szału nie obronię. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bransoletki z Daisy są w USA w Disney store :-)))) Możesz zamówić online ;-)) Ja kocham też świeta zaczynać od listpada :-) pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, bransoletki ze USA jeszcze nie zamawiałam, no ale cóż, kiedyś musi być ten pierwszy raz... ja tutaj w Rzymie zwiedziłam wszystkie sklepy Disneya i niestety nie znalazłam... No a jeśli chodzi o święta to zazdroszczę Ci tych pięknie ozdobionych domów.. ja je znam niestety tylko z internetu:)

      Usuń
  7. w Antwerpii jest sklep Disney'a na pewno by byly tam takie bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie w Rzymie też są te sklepy... ale nie ma bransoletek...

      Usuń
  8. dwa pierwsze bardzo mi się podobają :), powoli myślę- zwłaszcza o prezentach, żeby sobie porozkładać w czasie, ale w domu jesiennie, choć wczoraj M. oświadczył, że w tym tygodniu jedzie po choinkę to miałam ochotę popukać się w głowę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nie śmiej się z choinek, ja przyjeżdżam do domu na święta 23 grudnia w nocy, moja mama w wigilię popołudniu, więc.... u nas choinka została ubrana w zeszłym tygodniu i przykryta szmatką:)

      Usuń
    2. Hahah, serio dziewczyny?
      U mnie choinka jest zywa, kupowana ze 2-3 dni przed wigilia i ubierana w wigilie. Za to potem stoi az jej sie znudzi, chocby do wielkanocy ;)

      Usuń
    3. wiadomo, świeża najpiękniejsza... u nas też była zwykle świeża, ale w tym roku niestety nie ma warunków:/

      Usuń
  9. Do mnie Mikolaj juz przyszedl w tym roku, no ale nic nie stoi na przeszkodzie, zeby w grudniu jeszcze raz przyszedl ;);)
    W listopadzie jestem na etapie planowania i od poczatku grudnia wprowadzqm w czyn. Uwielbiam swieta!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli większość z nas preferuje Mikołaje z krótką pamięcią... :)

      Usuń