20 listopada 2012

pomarańczowe wrzosowisko

Ciao Belle! Tu Wasz Frankuś speaking.

Dziś na tematy dwa.

Poszłam rano na spacer w celu nacieszenia oczu niesamowitym (jak dla Polki) widokiem - całego morza drzew pomarańczowych. No bo to przecież czas dojrzewania pomarańczy, a we Włoszech rosną one na przydrożnych drzewach, w domowych ogródkach i gdzie bądź... A pomarańcze uwielbiam i jeść i cieszyć się ich zapachem.. A im są słodsze, tym bardziej czuję w powietrzu zbliżające się Boże Narodzenie... No bo czymże byłyby święta bez pomarańczy... To obok choinki i pierwszej gwiazdki nieodłączna część wigilijnej kolacji.. ehhh...

A pomarańcze w Rzymie są aktualnie albo zielone, albo już takie lekko niezdecydowane, albo dojrzałe... Kiedy zeszłej zimy spadł tutaj pierwszy raz od wielu (chyba ponad 20!) lat śnieg, widok ośnieżonych pomarańczy na drzewach był po prostu uroczy...


A po drugie muszę Wam się pochwalić wrzosami z mojego ganku. Na zdjęciach wyglądają bardzo dorodnie, więc nie będę wyprowadzać Was z błędu... A tak naprawdę to był tylko pretekst, żeby pstryknąć kilka zdjęć...


A jak już jestem "przy głosie", chciałam Was (tych, którzy jeszcze tego nie zrobili) zaprosić do przeczytania pięknych "złotych myśli" przeplecionych cudnymi zdjęciami dwóch naszych Klubowiczek - Kasi o Austrii i Madzi Jagodzianki o Francji...

Pa.

14 komentarzy:

  1. Dużo bym dała za chociaż jeden taki listopad w życiu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ Kochana, wszystko przed Tobą!!!

      Usuń
    2. Może kiedyś się uda wybrać na urlop listopadowy. Pomarzyć zawsze można :)

      Usuń
  2. pomarańcze.... uwielbiam!!! I mandarynki też... chociaż konsumowane w lato, przywołują świąteczne wspomnienia i myśli...
    Zjadłabym takiego prosto z drzewa... mniam, mniam... ale mi smaka narobiłaś!
    Śliczne zdjęcia, a wrzosy urocze... są tak fotograficzne!
    Buziaki Kochana =*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) wrzosy urocze niestety tylko na zdjęciach:)

      Usuń
  3. tych drzewek cytrusowych to zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już się pakuję i w drodze do Ciebie jestem :) Z tymi pomarańczami to fakt, kupiłam wczoraj kilka i od razu pomyślałam o Świętach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ pomarańczowy listopad! Zazdroszczę! :DDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ci zazdroszczę, mnie pozostaje sobie tylko to wyobrazić:(
    A zdjęcia cudowne, moje dzisiaj mi nie wyszły i tylko się wkurzyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wkurzaj się, zrobisz jeszcze raz i będą piękne!

      Usuń
  7. Wrzosowe kolory... Boszzz, jak się rozmarzyłam. Nawet nie wiesz, jak mi się ckliwie na sercu od tego widoku zrobiło

    OdpowiedzUsuń