22 listopada 2012

Pękam (z dumy)

Kilka dni temu (a w zasadzie będzie już z tydzień.. no ale ostatecznie to wciąż kilka dni) zostałam (m.in. ja) wyznaczona przez Jagodziankę (w tym poście) do przedstawienia zdjęć, na których widnieje coś, z czego jestem dumna. A mają to być albo zdjęcia same w sobie, albo zdjęcie czegoś, co sama zrobiłam...

Jeśli nie trafi mnie.. coś.. (gdyż mój komputer wystawia dziś moją cierpliwość na próbę) zanim skończę, będziecie skazani na moje przechwalanki.

Jest tego sporo [:p], no ale mają być 3.

Po pierwsze primo zatem.

Odkąd pamiętam jestem fanką słodkości wszelkiego rodzaju, od niedawna jednak również pieczenia. O pieczeniu pojęcie mam niewielkie, nie przeszkadza mi to jednak w eksperymentowaniu z własnymi przepisami (albo raczej kombinacjami różnych przepisów). Różne są tego efekty, ale wczorajszy wypiek zaliczyłabym do szczególnie innowacyjnych. Wszyscy bowiem znają popularne babeczki - z angielska cupcakes... Ale kto zna babeczki wklęsłe??? Ha. A ja takie upiekłam (choć może nie do końca było to moim zamiarem). Ochrzczone zostały downcakes i wróżę im wielką karierę. A tak już całkiem serio, to mimo swego oryginalnego wyglądu są o dziwo pyszne... Pękam.


Number 2.

Ponieważ marny ze mnie długodystansowiec (lubię krótko i na temat) muszę być dumna ze skończenia wszystkich 25! kwadratów szydełkowych, z których powstać ma kocyk. Zaczęłam z miesiąc temu (nawet pisałam o tym na blogu), szło mi marnie, w międzyczasie wydziergałam kilka innych (mniejszych) rzeczy, no ale nastał ten dzień i finito (tzn. jeszcze trzeba je połączyć, ale to inna bajka... i pewnie kolejny miesiąc...). PĘK..


No i po trzecie.

Dekorowanie mieszkania nie jest moją mocną stroną, dlatego dumna jestem niezmiernie z mojego kółeczka świątecznego, zrobionego przeze mnie osobiście od początku do końca (z drucianego wieszaka, włóczki i kilku gałązek czegośtam czerwonego - jarzębiny prawdopodobnie). Trzy bombki do środka i gotowe (choć może jeszcze coś dorzucę, ale nie wiem na razie co).


Wiem, że nieładnie się chwalić, ale zostałam - można by rzecz - sprowokowana. 

Wydziergałam jeszcze sowę. Piękna jest, ale nie wstawię zdjęcia, bo to już by było za dużo chwalipięstwa (wiem, nie ma takiego słowa, ale najbardziej mi pasowało w tym miejscu). A więc i z sowy pękam. 

A najbardziej, to pękam z Waszych dzieł handmade, które oglądam na Waszych blogach. Zdolniachy jesteście:) 

Pa.

25 komentarzy:

  1. Kurcze, Madzik, takie downkejksy maja po prostu miejsce na bita smietane i owoce, super :))
    Z tymi kwiatkami… Chyba bym sie pochlastala! Zazdraszam wytrwalosci ;) To na prezent?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jak do tych downkejksów dodałabym jeszcze bitą śmietanę to mój poziom cukru wywaliłby w kosmos:)) ale owoce to jest myśl... no a z tymi kwadratami to najlepsze jest to, że nie wiem co z nimi zrobię... chyba zostawię dla siebie, z sentymentu:))

      Usuń
    2. Owoce ze smietana ;);)
      Aha, t ty robisz ten kocyk tak, zeby robic? ;);)
      Jasne, zostaw sobie, bedziesz mogla mogla go zawsze z duma ogladac :D

      Usuń
    3. miałam trochę włóczki, z którą nie wiedziałam co zrobić, no i tak zaczęłam... i tak mi się zeszło:)

      Usuń
  2. chwal sie ile wlezie! cuda robisz a babeczka cudna ha ha

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja chetnie zobaczylabym ta sowe:P
    .............na to ciacho to mam pypcia:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie postanowiłam, że wkleję i sowę, w następnym poście:) a na ciacho chętnie bym Cię zaprosiła, ale niestety ktoś je zjadł...wszystkie...

      Usuń
  4. Następnym razem do downkejksów daj o połowę mniej cukru ale za to duuuużo bitej śmietany! ;)
    Co do chwalenia...No właśnie, dlaczego uważane jest za nieładnym pokazanie tego, z czego sie jest zadowolonym? Właśnie ten pogląd panujący w Polsce sprawia, ze my się wstydzimy pokazywać, co potrafimy i często w związku z tym nie wierzymy w siebie i swoje zdolności. Uważam, że to źle!
    Oczywiście, chwalenie na każdym kroku np. swoim bogactwem ,albo swoim domem - ale nie po to, by pokazać interesujące wnętrze lecz BOGATE wnętrze jest żenujące jak żart prowadzącego...
    Dzięki,że wykonałaś zadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, masz rację! w następnym poście wklejam sowę, a co!!! :)

      Usuń
    2. Czekam na nią z niecierpliwością!
      A Jagodzianka ma znowu rację!

      Usuń
    3. oj Żaneta, my bez tej Jagodzianki to jak dzieci we mgle:)))

      Usuń
    4. Cha, cha! Babeczki! Gdyby jeszcze ta Jagodzianka sama miała odwagę i nie wstydziła się chwalić, to byłoby wszystko super :D

      Usuń
  5. Musiałabyś zobaczyć mój sernik!!!!Spód grubszy od samego sernika!!!!
    A Twoja babeczka wygląda bardzo apetycznie:) Niepotrzebne te kompleksy.
    Co do szydełkowych kwadratów, to chylę czoła, mnie szydełko i druty nie lubią:(
    Kompozycja w okno bardzo świąteczna, a sowa...no właśnie, sowę pokarz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, rozbawiłaś mnie tym sernikiem:) a sowa będzie w następnym poście:)

      Usuń
  6. śliczności.... jak mi się marzy taki szydełkowy kocyk... jak skończysz koniecznie się pochwal!
    pozdrawiam cieplutko =*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kochana!! no teraz to się będę chwalić i chwalić:) buziaki!!

      Usuń
  7. Dołączam się do tych co podziwiają. Taki kocyk to nawet nie jest w zasięgu moich możliwości, choć marzeń jak najbardziej:) Gratuluję wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, sama się dziwię, że dobrnęłam tak daleko:)

      Usuń
  8. powinnas się chwalić!
    :)
    kwadraty na kocyk - mistrzostwo świata! :) jaaaaaa na serio zdolniacha z Ciebie :) mi sie bardzo podobają. kolorystyka piękna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na Twoim miejscu też bym była z tego wszystkiego dumna! Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że Jagodzianka Cię sprowokowała. Tyle ciekawych rzeczy dzięki temu zobaczyliśmy.
    Chwal się chwal, na sowę czekam z niecierpliwością.

    miłego dnia !!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna, wklęsła babeczka.. ale bym zjadła! i kółeczko też śliczne a serweteczki szydełkowe to ja kocham! oczywiście mieć na stołach i półkach a nie robić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję Dziewczyny, kochane jesteście!!!

    OdpowiedzUsuń