24 listopada 2012

co w trawie piszczy...

Jak Wam mija weekend?? Mnie słonecznie i spacerowo.. A czymże jest spacer bez aparatu??

Coś mi się zdaje, że niedługo będę znać każdy listek w rzymskiej Villa Borghese... Każdy kwiatek, szyszkę i igiełkę... Powiedzcie, czyż ten świat nie jest cudowny? Dlatego nie mogę pojąć, dlaczego ludzie nie potrafią tego docenić i żyć w spokoju obok siebie.. Eeeee, takie tam wieczorne przemyślenia, za dużo się wiadomości nasłuchałam...  Sowa w każdym razie została przeniesiona do kolejnego posta, bo tutaj mi nie pasuje...


Do miłego:)

14 komentarzy:

  1. Mój weekend minął mi na kinderbalu. Padam z nóg:)
    Ten Twój świat to prawdziwa bajka, miło że dzielisz się tak pięknymi zdjęciami!!!
    Widać, że cieszy Cię aparat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja myślę, że na kinderbalu musi być wspaniale, sama ostatni raz byłam chyba w wieku 4 lat:) no a jeśli chodzi o aparat to faktycznie nieodłączna część mojego życia:)

      Usuń
  2. O, tak. Wspaniały! A ludzie... niech się umartwiają, jak im z tym dobrze. Mnie jest dobrze z patrzeniem na piękne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. dziękuję, usłyszeć to od FOTOGRAsi to jest coś!:)

      Usuń
  4. Pewnie, że jest cudowny !! Tak jak twoje zdjęcia :) Weekend mija znakomicie. Słońce świeci, znajomi są, nowe pomysły na nowy tydzień też. Czego więcej do szczęścia potrzeba :)

    Pozdrawiam i życzę fantastycznego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu, i ja tego życzę Tobie też:)

      Usuń
  5. Madzia zalozlya nowy zielnik :DD w wersji elektronicznej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, z prawdziwym szło mi kiepsko, więc może choć ten wirtualny jakoś przetrwa:)

      Usuń
  6. Chyba miałyśmy podobne rozmyślania w tym samym czasie. Ja też nie rozumiem dlaczego ludzie wolą wojny od zachwytu nad tym co ich otacza:(

    OdpowiedzUsuń