11 października 2012

Czego nie wiecie o tańcu brzucha

link
Drogie Czytelniczki! (Panowie niekoniecznie będą zainteresowani)

Pisałam ostatnio o tym, że ruch jest dobry na poprawę nastroju, kiedy jesienna aura niezbyt dobrze wpływa na nasze samopoczucie. Oczywiście najlepiej poruszać się na świeżym powietrzu, ale czasami nie bardzo chce nam się wyjść z domu, tym bardziej kiedy temperatura spada, a częstotliwość spadających z nieba kropel deszczu wzrasta niemiłosiernie... Nie zawsze mamy też wystarczająco dużo "powera", żeby jakoś bardzo się przemęczać.. Jest taki jeden sposób - nie tylko na brak formy i sił, aby ruszyć którąkolwiek częścią ciała, ale na dowartościowanie się i poczucie się prawdziwą kobietą - taniec orientalny.



A dlaczego warto spróbować choć podstaw tańca orientalnego, nawet we własnym domu, przed lustrem??

A to dlatego, że belly dance:

1. wzmacnia mięśnie kręgosłupa, miednicy, brzucha, pośladków, łydek (jeśli macie problemy z kręgosłupem taniec orientalny może być genialnym lekarstwem, natomiast jeśli jesteście w ciąży wręcz przeciwnie),
2. wysmukla sylwetkę i poprawia ogólną kondycję - tak naprawdę do tańca brzucha nie trzeba być szczupłym, przeciwnie - dobrze jest mieć czym "potrząsnąć" :)
3. to taniec stworzony przez kobiety dla kobiet, a więc wyzwala w kobiecie to, co w niej najbardziej pociągające, uwodzicielskie i zmysłowe,
4. wyzwala pozytywną energię, odpręża ciało i umysł, relaksuje i uspokaja,
5. a wszystko to pozwala kobiecie być dumną ze swojej kobiecości, wyzbyć się kompleksów, zaakceptować  swoje ciało, stać się pewną siebie i swoich ruchów, a tym samym być atrakcyjną dla otoczenia!

A przede wszystkim jest przyjemnością i relaksem!

A zatem - nieważne ile masz lat, ile ważysz i jak wyglądasz - taniec brzucha jest dla ciebie na pewno  idealnym rozwiązaniem na wszelkie bolączki:)

link

Kilka lat temu miałam krótką (kilkumiesięczną) przygodą z tańcem brzucha i bardzo żałuję, że przestałam tańczyć. Był to styl egipski (z elementami baletu), preferowany w szkole tańca orientalnego Amira w Warszawie, do której chodziłam i którą wspominam z sentymentem i tęsknotą... Pamiętam taką jedną piosenkę, do której tańczyłyśmy (była co prawda grecka, ale taka piękna...)

Ale nie trzeba chodzić do szkoły, żeby sobie troszkę potańczyć. W sieci jest mnóstwo filmów instruktażowych jak zacząć , ja znalazłam dla Was serię kilku1,5-minutowych (więc naprawdę króciutkich) filmów na dobry początek.

Generalnie (bardzo bardzo generalnie) należy pamiętać o tym, że taniec brzucha polega na niezależnych ruchach poszczególnych części ciała (w skrócie - jeśli poruszacie biodrami - klatka piersiowa jest nieruchoma i odwrotnie).

Filmy są 4. Zakładacie więc krótką koszulkę (odsłaniającą koniecznie brzuch), spodnie dresowe, chustkę na biodra (żeby poczuć klimat) i korzystając z poniższych instrukcji ... wyzwalacie w sobie tyle seksapilu i kobiecości, jak nigdy wcześniej (patrzcie na siebie w lustrze - to pomaga!). No więc ... LET'S DANCE!

FILM 1 - POSTAWA


FILM 2 - RAMIONA


FILM 3 - BIODRA - ÓSEMKI


FILM 4 - SHIMMY


A jak już się rozkręcicie i spodoba Wam się taniec orientalny, poszukajcie w sieci filmów z bardziej złożonymi figurami. Kiedyś na moim blogu Italy&Egypt pisałam o Samii Gamal - jednej z najlepszych tancerek egipskich, tam też jest filmik, jak taniec brzucha tańczą najlepsze. Poczytajcie i pooglądajcie... [TUTAJ].

3 komentarze:

  1. Uwielbiam taniec brzucha, szkoły żadnej w pobliżu nie mam ale czasem próbowałam wlasnie z dostępnych w necie filmików;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taniec brzucha to wspaniała sztuka... :-)

    OdpowiedzUsuń